Gazeta Krakowska » Fakty24 » Podhale: mąż chciał zrobić grandę, ale przy okazji zabił

Podhale: mąż chciał zrobić grandę, ale przy okazji zabił

Data dodania: 2010-03-10 20:19:11 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-10 21:53:37

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Podhale: mąż chciał zrobić grandę, ale przy okazji zabił

Władysław G. spędzi w więzieniu trzy i pół roku. Mężczyzna twierdzi, że chciał pobić, a nie zabić (© Artur Drożdżak)

Trzy i pół roku będzie musiał spędzić w więzieniu krewki góral, który w styczniu 2008 r. tak pobił domniemanego kochanka swojej żony, że mężczyzna zmarł. Z partnerką góral obszedł się łagodniej i skończyło się na wyzwiskach, szarpaniu za włosy i jednym ciosie pięścią w twarz.

Podczas pierwszego procesu mężczyźnie wymierzono karę sześciu lat więzienia, ale po ponownym rozpoznaniu sprawy wymiar kary jest o wiele niższy. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie jest prawomocny.

Państwo G. małżeństwem byli blisko 20 lat, wychowywali dwóch synów, ale wiele uwagi poświęcali piciu wódki. Władysław G. na co dzień zarobkował jako kierowca śmieciarki, żona nie pracowała. Mąż często miał do niej pretensje, że nie zajmuje się rodziną i nie dba o ich ognisko domowe.
∨ Czytaj dalej
Dochodziło do awantur, wzajemnego przepychania się domowników, szarpania za ubrania.

Żona zaczęła szukać towarzystwa do picia wódki i zaczęła bywać u znanego jej od lat 62-leniego emeryta Stanisława S., zwanego przez miejscowych "Baryłą". Kobieta odnowiła starą znajomość, a wszystko odbywało się w tajemnicy przed mężem, który wielokrotnie dawał świadectwo, że jest zazdrosny o życiową partnerkę.

- Idę do koleżanek - kobieta kłamała i znikała bez śladu nawet na kilka tygodni. Bywało, że tłumaczyła swoją nieobecność tym, że sprząta domy wczasowe i w nich nocuje. Pieniędzy za pracę nie przynosiła, wszystko przepijała. Zdarzało się, że Władysław G. zaniepokojony nieobecnością żony zgłaszał na policji jej zaginięcie, czasem rozwieszał na mieście plakaty z jej zdjęciami. Ludzie informowali go wtedy, że widzieli ją w różnych częściach miasta.

Gdy pod koniec 2007 r. żona ponownie zniknęła, jej mąż dowiedział się, że kobieta może przebywać na Jaszczurówce u Stanisława S. Wtedy 49-letni Władysław G. postanowił raz a dobrze wyjaśnić sprawę domniemanego romansu i, jak potem mówił na policji, postanowił tam "zrobić grandę". Wziął wypłatę, kupił wódkę, wypił kilka kieliszków i 12 stycznia pojechał pod znany mu już adres. W jednym z okien zauważył żonę, wszedł na górę i silnymi ciosami udało mu się wyważyć drzwi.

W środku uderzył kobietę z całej siły pięścią, aż upadła na podłogę. Rzucił się wtedy na leżącego w łóżku, półnagiego "Baryłę" i zaczął go okładać pięściami. Od silnych ciosów mężczyzna spadł z łóżka i uderzył głową w blat drewnianego stolika.

Władysław G. zdemolował jeszcze mieszkanie: zerwał firanki i zasłony, przewrócił meble, lodówkę, zrzucił telewizor. Potem swoją agresję znowu skierował przeciwko żonie. Zdarł z niej ubranie, szarpał ją za włosy, wyzywał i znowu skoczył do bicia "Baryły". Potem próbował wywlec nagą żonę na korytarz i ulicę, ale ubłagała go, by tego nie robił. W końcu ubrała się i dobrowolnie wyszła razem z nim z mieszkania. Zwłoki "Baryły" znaleźli sąsiedzi.

Policja potrzebowała dwóch miesięcy, by ustalić okoliczności tragedii i to, że może z nią mieć coś wspólnego Władysław G. Zatrzymano go i osadzono w aresztach. Mężczyzna przyznał się do winy, ale twierdził, że pojechał do Jaszczurówki tylko po to, by pobić niewierną żonę i jej kochanka.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.