Gazeta Krakowska » Sport » Cracovia przystępuje do finału z bonusem

Cracovia przystępuje do finału z bonusem

Data dodania: 2010-03-08 20:53:22 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-08 21:06:08

Gazeta Krakowska

Paweł Guga

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Hokeiści aktualnego mistrza Polski, Comarchu-Cracovii dość długo pozostawali w niepewności co do finałowego rywala. Od wczoraj mogą się już przygotowywać pod kątem nowotarskich "Szarotek".

Jest to po raz pierwszy w historii taki skład wielkiego finału, Cracovia kontra Podhale. Wcześniej było już wiele finałów małopolskich z udziałem Podhala i oświęcimskiej Unii oraz raz, w 1999 roku, Unii z krynickim KTH (prowadzonym wtedy przez Rudolfa Rohaczka).

W ośmiu meczach sezonu zasadniczego krakowianie byli górą aż siedmiokrotnie, w tym raz wygrali aż 11:3, ale też raz przegrali 4:8. Pozostałe spotkania były wyrównane, a dwukrotnie Cracovia wygrywała po dogrywce.
∨ Czytaj dalej
Dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań mistrzowie Polski mają w finale bonus, dzięki czemu muszą wygrać "tylko" trzy mecze, podczas gdy rywale czterokrotnie, aby zdobyć tytuł. Dwa pierwsze mecze zostaną rozegrane w Krakowie, w najbliższy piątek (początek o godz. 19.15) oraz w sobotę (absurdalna godzina rozpoczęcia, wymuszona przez TVP, 20.15).

Krakowianie, po zakończeniu rywalizacji półfinałowej z sosnowieckim Zagłębiem w trzech meczach, mieli aż dziesięć dni przerwy. Tymczasem nowotarżanie są w rytmie meczowym. I to może być handicapem dla zespołu Milana Jancuski.

- Kogo wolałem za rywala w finale? - zastanawia się trener Rudolf Rohaczek. - Nie myślałem nad tym. I tak nie mieliśmy na to najmniejszego wpływu. Ale zmiana składu wielkiego finału jest z pewnością korzystna. Szczególnie dla kibiców. Rywalizacja Cracovii z Tychami stawała się nudnawa. Posiadamy bonus w przypadku Podhala. Do tej pory w play-off zawsze górą były zespoły mające taką przewagę. I nie mam nic przeciwko temu, aby ta tendencja utrzymała się również w finale. Mieliśmy bardzo długą przerwę i praktycznie dopiero pierwszy mecz przyniesie odpowiedź, w jakiej formie jest drużyna. Niestety nie jest to korzystna sytuacja dla mojego zespołu.

Krakowianie, po meczach półfinałowych, trenują raz dziennie. Wszyscy hokeiści są zdrowi i gotowi do gry.
- Wykonaliśmy na treningach wcześniejszych wszystko co mieliśmy zaplanowane - mówi Rudolf Rohaczek. - Teraz, z powodu tak długiej przerwy, preferujemy jak najwięcej gier wewnętrznych. Do tego dochodzą zajęcia z taktyki. Pamiętamy, że w fazie zasadniczej dobrze się nam grało z Podhalem, ale wszyscy wiemy, że mecze w play off, a szczególnie w finale, to zupełnie inna bajka.


Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.