Gazeta Krakowska » Magazyn » O krakowskim spowolnionym czasie

O krakowskim spowolnionym czasie

Data dodania: 2010-03-05 16:00:10 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-05 16:00:10

Gazeta Krakowska

Marek Lubaś-Harny

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
O krakowskim spowolnionym czasie

Nigdy nie tęskniłem do sławy pośmiertnej. Chcę mieć satysfakcję tu i teraz, a nie w grobie - mówi Marcin Świetlicki (© Wojtek Matusik)

Mieszkam tu trzydzieści lat, nie znam żadnej prawdziwej rodziny krakowskich mieszczan. Wciąż czuję się jak przyjezdny - mówi Marcin Świetlicki w rozmowie z Markiem Lubasiem-Harnym

Czy Pan też ma takie wrażenie, że czas w Krakowie płynie jakby wolniej?
Wszyscy tak mówią, więc to chyba prawda. Gdybyśmy teraz byli w Warszawie, widzielibyśmy ludzi biegających tam i z powrotem, jakby się wiecznie spieszyli. Nawet kiedy nie mają akurat nic pilnego do załatwienia, także biegają, może z przyzwyczajenia. A ja się nie lubię spieszyć. Dlatego mieszkam w Krakowie.

A we Wrocławiu?
A, Wrocław to jeszcze inna sprawa.
∨ Czytaj dalej
To miasto młode, pełne energii, ale nie tak zrobotyzowane, jak Warszawa. Tam, proszę bardzo. Zresztą, kto wie, czy właśnie w Wrocawiu wkrótce nie zamieszkam, choć nie na stałe.

Zdradzi Pan Kraków?
Nie całkiem. Może będę pomieszkiwał trochę tu, trochę tam. To powinno być fajne.

Tam, gdzie się Pan urodził, nie chciał Pan zostać?
No, nie chciałem. Moje rodzinne Piaski pod Lublinem to małe miasteczko. Ma wszystkie zalety, ale i wady małej mieściny. Tam z kolei czas płynął dla mnie stanowczo za wolno. Zaraz po podstawówce wyrwałem się do Lublina, potem przyjechałem do Krakowa i odkryłem, że właśnie tutejsze tempo, nie za wolne, ale i nie za szybkie, jest dla mnie w sam raz.
To trochę dziwne, bo w młodości był Pan uważany za czołowego buntownika, żeby nie powiedzieć: jednego z poetów wyklętych…
Nie ja to wymyśliłem.

Ale tak było. Niemal następcę Bursy i Wojaczka w Panu widziano.
Oni krótko żyli. A mnie by się to nie podobało. Może dla wydawców byłoby lepiej, gdybym umarł dwadzieścia lat temu, ale ja nigdy nie tęskniłem do sławy pośmiertnej. Chcę mieć satysfakcję tu i teraz, a nie w grobie. Zawsze chciałem żyć bardzo długo. I nadal chcę, bo wciąż mam mnóstwo do zrobienia. Potrzebuję jeszcze dużo czasu. To nie znaczy, że przesadnie o siebie dbam. Po prostu wiem, że będę długo żył, jestem z długowiecznej rodziny.

Wolałby Pan być raczej jak George Bernard Shaw czy Jarosław Iwaszkiewicz?
Albo Czesław Miłosz, to najbardziej. Już w momencie debiutu zazdrościłem Miłoszowi - nie talentu, ale tego, że dożył pięknego wieku, no i ma sukces. Bo bycie kompletnie zapomnianym starcem też by mi nie odpowiadało.

Nigdy Pana nie kusiło, żeby mimo wszystko pożyć w trochę żywszym tempie?
Był taki okres: wtedy kiedy skończyłem trzydzieści lat. Chciałem nagle dużo zrobić. Ale wtedy chodziło o to, żeby odzyskać czas utracony. Bo całe dziesięciolecie między dwudziestką a trzydziestką zmarnowałem. Dopiero po trzydziestce wydałem pierwszy tom wierszy, założyłem zespół "Świetliki", wydaliśmy pierwszą płytę, spłodziłem syna.
1 2 3 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.