Gazeta Krakowska » Fakty24 » Stary Sącz: Chata chce dać pracę ludziom ze złą przeszłością

Stary Sącz: Chata chce dać pracę ludziom ze złą przeszłością

Data dodania: 2010-01-27 19:39:13 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-27 19:40:39

Gazeta Krakowska

Iwona Kamieńska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Stary Sącz: Chata chce dać pracę ludziom ze złą przeszłością

(© Fot. archiwum sursum Corda)

Chata z Mszany Dolnej - miejsce, w którym ludzie z trudną przeszłością odzyskują wiarę w normalną przyszłość - może okazać się takim samym fenomenem, jak sądecka wspólnota Brata Alberta.

Przytulisko dla bezdomnych stało się prędko manufakturą świetnych rzemieślników. Podobny plan mają wobec Chaty jej założyciele ze Stowarzyszenia Sursum Corda. Szukają gdzieś w Beskidzie lub w Bieszczadach gospodarstwa rolnego, gdzie byli więźniowie i wychowankowie poprawczaków będą mogli pracować, szlifować talenty i zarabiać na własne utrzymanie.

- Byłoby idealnie, gdyby to był grunt rolno-budowlany z jakimiś starymi zabudowaniami. Mogą być nawet w bardzo kiepskim stanie. Odmienimy takie miejsce. Stworzymy w nim gospodarstwo agroturystyczne prowadzące rozmaitą działalność - od gastronomicznej, poprzez rolną i rzemieślniczą - planuje Marcin Kałużny ze stowarzyszenia.
∨ Czytaj dalej


O mszańskim domu dla byłych więźniów i wychowanków poprawczaków, urządzonym w dawnej wikarówce przy miejscowej parafii, zrobiło się głośno kilka tygodni temu, gdy jego "gospodyni", Małgosia Wróbel, dostała nagrodę samorządu małopolskiego Amicus Hominum.

Ciepłe słowa o Chacie dodały skrzydeł wszystkim zaangażowanym w inicjatywę. Postanowili rozwinąć placówkę, wypełniającą lukę w polskim systemie resocjalizacyjnym.
- Idea jest taka, aby ten obiekt sam na siebie zarabiał, a chłopakom z Chaty dał możliwość zawodowego startu. Jedni mają w garści fach budowlany, inni nieźle gotują. Brakuje im tylko szansy na start w inne życie i poczucia własnej wartości. Chcemy to poczucie odbudować. Formalnie byłaby to po prostu spółdzielnia pracy - tłumaczy Marcin Kałużny.

Ma nadzieję, że teren na gospodarczą filię mszańskiej Chaty znajdzie się.
Niekoniecznie zresztą na Limanowszczyźnie. Wolontariusze Sursum Corda są gotowi kupić ziemię albo zagospodarować taką, której z różnych względów nie może doglądać właściciel.

- Bywa, że grunt albo jakieś stare gospodarstwo leży latami odłogiem i niszczeje, choćby ze względu na wiek i chorobę właściciela. Możemy zaoferować komuś takiemu bezterminową fachową opiekę w zamian za przekazanie ziemi - mówi pan Marcin.


Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.