Data dodania: 2010-01-15 07:39:29 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-04-02 15:39:06
Sąsiedzi często mi współczują. Że jestem bezrobotny. Bo chodzi sobie taki facio wokół domu, w marniutkim ubranku, najczęściej z puszką piwa w ręku. I jeżeli raz na jakiś czas coś do mnie zagadają - no to skąd ja w ogóle mam na to piwo???
abramowicz (gość), 19.01.10, 22:40:44
EJ grubasku ktory sie dziwi po co nie ktore sporty? Co powiesz na temat polskich pilkarzy po tym wywiadzie http://www.weszlo.com/news/4356 ? Wez takiego Grzelaka namow na narty od Justyny Kowalczyk niech zobaczy co to znaczy zapieprzać na treningach !!! I troche wiecej pokory dla innych sportowcow panie Zarzeczny i panowie piłkarze. Nie kazdy sie opieprza przez caly rok z czego miesiac w cieplych krajach na tzw zgrupowaniach a na poczatku miesiaca sprawdza czy jest wyplata na koncie z czteroma zerami z tylu
odpowiedzi (0)
skomentujgłasko (gość), 16.01.10, 13:52:44
Skądinąd wiemy że wypociny Mareczka nie ukazałyby się nawet w gazetce szkolnej, gdyby nie urok Mareczka, który dawał tyłeczek możnym literatom - Andzejewskim (od popiołu i brylanta), Stryjkowskim (od austerii) czy iwaszkiewiczom. Koleka Mareczek to nikt inny niż Jola Rutowicz owych ciemnych czasów.
odpowiedzi (0)
skomentujspokojny 15.01.10, 09:17:25
Autor ma rację: „Żeby czytelnik dotrwał do ostatniego zdania. I żeby chciał więcej i więcej. I wypatrywał następnego rozdziału. Nieznudzony.”. Hłasko był ogólnie wporzo albo był taki Sapkowski. Prawda, że Sapek miał wielkie sukcesy ale powtarzam: miał. U mnie na półce stoi komplet Wiedźmina i to jest w porzo. Pamiętam jak parę lat temu dorwałem się do tej sagi to nie mogłem się nawet na kibel oderwać, bo wciągało jak sukinkot. Czyli pełna zgoda: na te książki nie ma bata. Ale to gość napisał parenaście lat temu. A potem próbowałem się wciągnąć w kolejne próby jakichś mieszanek Wakacji z Duchami z Bitwą pod Grunwaldem. No żenada była w stylu „mistrz krzyżacki spojrzał przed bitwą na zegarek”. Pomieszanie z poplątaniem i nie do połknięcia. Nie wiem, może się to komuś podoba ale żeby teraz jakiś hicior zapowiadać. No sceptyk tu jestem. To już wolę sobie Dana Browna poczytać albo jakiego „kryminalistę” szkockiego. Np. ten Rankin jest w porzo albo taki gościu jest MacBride – napisał „Chłód granitu”. Albo ci ze Skandynawii, np. Larson. A może się i przerzucę na naszego Krajewskiego. No nie wiem, zobaczę. Ale Sapek dla mnie się skończył.
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Czy w Krakowie powinno powstać metro?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.