Gazeta Krakowska » Blogi » Paweł Zarzeczny » Śmierć w hospicjum, czyli... czas umierać

Śmierć w hospicjum, czyli... czas umierać

Data dodania: 2010-01-08 08:24:28 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-04-02 15:37:09

Polska

Paweł Zarzeczny

14KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Śmierć w hospicjum, czyli... czas umierać

Przyjaciel umarł w niedzielę na raka. Dzisiaj pogrzeb i stypa. Byłoby fajnie nawet, bo każdemu z nas należy się Odpoczynek, gdyby nie jedno - odszedł w hospicjum.

Żona nie zabrała go ze szpitala do domu. Do domu, który sam stworzył. Powiedziała, że widok tak ciężko chorego człowieka może źle wpłynąć na dziecko. Ja, powiem szczerze, zadrżałem…

Jesteśmy na granicy zupełnego odczłowieczenia i barbarzyństwa. Bo czy nasze dzieci karmić mamy jedynie widokiem kreskówek? McDonaldem ? Messim albo Hannah Montaną??? Czy nie powinny one właśnie zobaczyć umierającego dziadka, ojca, babcię, ciocię - i podać szklankę wody?
∨ Czytaj dalej
Chusteczkę? Pomóc w myciu? Posprzątać? Wziąć za rękę? Cichutko zanucić ulubioną melodię?

Na naszych oczach w ciągu pół wieku runęły wszystkie zasady. Że trzeba dbać o rodziców, choćby byli najgorsi. Że złodziej nie okrada sąsiadów. Że nie bije się kobiety. I nie sprzedaje kolegów… Dziś właściwie żadnych zasad już nie ma. Nie jest to dobra wiadomość. Ba, jest to wiadomość zabójcza. Czeka nas, wszystkich, przytułek albo dom starców. Gdy staniemy się niepotrzebni. A i tak niejeden moralista wyjaśni i usprawiedliwi, że to lepsze od dawnych zwyczajów. Gdy niezdolną do pracy w polu staruszkę załatwia się w pewnych regionach Polski krótko: "Trrrach, babkę w piach!".

Oczywiście, nie chcę moralizować, zresztą z filozofii zawsze byłem słaby. Nie zapomnę swych zajęć na uniwersytecie. W zasadzie ciekawa była tylko etyka, gdzie tydzień po tygodniu rozważaliśmy kwestię znalezionego portfela. Jak się zachować, co pomyślałby o tym Kant, a co Arystoteles… Zawsze byłem pewien, jak zachowa się zwykły człowiek. Odda czy nie odda? Hm, najpierw sprawdzi zawartość! A jak czasem odda (bywają takie zagadkowe sytuacje, serio), to tak naprawdę nie wiemy, czy nie boi się, że jest w ukrytej kamerze? Wy byście oddali?

Świat popełnił jeden zasadniczy błąd, tak sądzę, mianowicie odejście od rodzin wielopokoleniowych. Ja taką raz miałem - w jednym fotelu usiadła córka, matka, babka i prababka, wszystkie Kwiatkowskie. Ale to trwało chwilę... Kiedy wybudowałem dom, kiedy chciałem całe to towarzystwo trzymać razem - okazało się, że każdy woli mieszkać osobno. Mając do wyboru wnuczkę i piękny ogród - wybrali święty spokój, seriale w Polsacie, kawalerkę i kopytka. Byłem w szoku.

Coś, za czym tęskniłem, nigdy się nie ziściło. Dziś każdy w naszej rodzinie, tak jak w milionie innych rodzin, żyje osobno. I dlatego też umrze osobno. Być może w Hospicjum nawet. Wracamy do czasów Średniowiecza. I oczywiście zaraz rozgrzeszymy się... Można przecież nadal udawać homo sapiens, dać pięć złotych na tacę, dychę na Wielką Orkiestrę, i kupić sobie pseudozbawienie.

Bzdura. Tak naprawdę ludźmi jesteśmy dopiero wtedy, gdy umierającemu podamy szklankę wody.
No, może jednak się mylę? W końcu z tej filozofii marniutki byłem, a poza Epikurem wszystko mnie nudziło. Zdaję kiedyś egzamin na uniwerku i jakiś mądry profesor pyta:

- Wie Pan coś o różnicy między Żółtymi Czapkami a Czerwonymi w Chinach?
- Nooo, chyba kolory są różne!
- A koło hermeneutyczne Heideggera, mówi to Panu coś?
- Hm, nie za bardzo…
- No to teraz decydujące pytanie: monady Leibniza?
- Przepraszam, nie doczytałem, zasnąłem!
- Proszę Pana. To było decydujące pytanie, czy czwórka, czy dwójka. A ponieważ Pan nie odpowiedział, no to cztery i pół, zgoda?

Dałem indeks, profesor wpisał, wyszedłem szczęśliwy. Tak, wiem, że jestem słabiutki z filozofii. Jestem idiotą, tak jak ten mój profesor. Ale przynajmniej wiem na sto procent jedno: że każdy człowiek ma prawo umrzeć we własnym łóżku. Najpierw jednak musimy zadbać o własne dzieci. Wymagać. Jak żartowano kiedyś - lać! I patrzeć, czy równo puchnie! A nie tylko kupować im mieszkania i samochody.

Przyjaciel, którego właśnie dziś pożegnam, tego nie wyczuwał, niestety. Poszedł kiedyś z rocznym synkiem do lekarza. I doktor mówi:
- Oooo! Ładny chłopczyk! Już niedługo powinien zacząć chodzić! - Super! A mógłby mi Pan powiedzieć, Panie Doktorze, kiedy wreszcie zacznie zarabiać na siebie?

No więc nie dziwmy się jednemu. Jeżeli my jak najszybciej chcemy pozbyć się swoich dzieci i żon, to te dzieci i żony jak najszybciej zechcą pozbyć się nas. Bo w życiu jest zawsze mecz i rewanż. To kara za grzechy.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

fmGWfMXgx

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

vyuXlCuoxMwT (gość), 20.03.10, 20:04:01

ZKtLQ8 awnjyawboqya, [url=http://awzoecafjtng.com/]awzoecafjtng[/url], [link=http://zxwmxgewjhry.com/]zxwmxgewjhry[/link], http://xwfmdrrelqkn.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

fmGWfMXgx

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

vyuXlCuoxMwT (gość), 20.03.10, 20:03:59

ZKtLQ8 awnjyawboqya, [url=http://awzoecafjtng.com/]awzoecafjtng[/url], [link=http://zxwmxgewjhry.com/]zxwmxgewjhry[/link], http://xwfmdrrelqkn.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

Chrześcijaństwo jest odpowiedzią

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Katolik (gość), 12.01.10, 14:26:46

Zauważone przez autora zachowania i relacje są typowe dla zateizowanych społeczeństw Zachodniej Europy. To co się dzieje np. we Francji woła o pomstę do nieba. Tam nie ma rodzin, tam nie ma małżeństw trwałych aż po grób, tam nie ma szacunku do starszych i gotowości opieki nad nimi. Tam nie ma chrześcijaństwa...
No a Polska "papugą Europy" i nie może przecież iść inną drogą.

odpowiedzi (0)

skomentuj

No to jak w końcu?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zaza (gość), 11.01.10, 17:22:02

Dzieją się rzeczy nowe i straszne ("runęły wszystkie zasady") czy "wracamy do średniowiecza"? A to wykańczanie staruszek "według dawnych zwyczajów" to rezultat macdonaldyzacji? Coś to wszystko niezborne.

odpowiedzi (0)

skomentuj

POLSKA

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WiW (gość), 08.01.10, 21:01:29

Niestety to co Pan pisze jest prawdą .
Wszelkie zasady albo przestały istnieć albo,już się kończą .
Teraz , jeśli człowiek nie zdradza żony czy męża . Człowiek , który nie kłamie czy też dotrzymuje danego słowa itd. itd ...jest niestety uważany za istotę nie z tej ziemi albo za wyjątkowego obłudnika .

odpowiedzi (0)

skomentuj

POLSKA

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WiW (gość), 08.01.10, 21:00:36

Niestety to co Pan pisze jest prawdą .
Wszelkie zasady albo przestały istnieć albo,już się kończą .
Teraz , jeśli człowiek nie zdradza żony czy męża . Człowiek , który nie kłamie czy też dotrzymuje danego słowa itd. itd ...jest niestety uważany za istotę nie z tej ziemi albo za wyjątkowego obłudnika .

odpowiedzi (0)

skomentuj

hospicjum

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kssen (gość), 08.01.10, 15:19:34

Do Pani Małgorzaty Stojek Ja wiem że istnieją domowe hospicja, tylko jest ich tak mało, że właściwie nie ma o czym mówić

odpowiedzi (0)

skomentuj

sprostowanie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Malgorzata Stojek (gość), 08.01.10, 13:57:07

Oczywiscie to nie Dziennik tylko artykul w Polsce.
W uzupelnieniu do wypowiedzi ksenna - polskiego lekarza.

Dzien, w ktorym terminalnie chory (hospicja tylko takich przyjmuja) jest przeniesiony z polskiego szpitala do dobrego hospicjum jest dniem ODZYSKANIA PODMIOTOWOSCI i CZLOWIECZENSTWA przez chorego. Zgadzam sie rowniez w pelni z opinia, ze ludzie starsi powinni unikac polskich szpitali za wszelka cene - zwlaszcza w weekendy!

Na koniec dodam, ze w Polsce istnieje instytucja hospiscjum domowego!!! Rowniez hospicja organizuja specjalne wsparcie psychologiczne dla rodzin chorych i zmarlych, wsparcie, ktorego w najmniejszym stopniu nie zapewnia niestety polska sluzba zdrowia.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Fatalne dziennikarstwo

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Malgorzata Stojek (gość), 08.01.10, 13:36:33

Przychylam sie do wypowiedzi Piotra Klawsiucia. Dawno nie przeczytalam tak szkodliwej spolecznie wypowiedzi. Sa oczywiscie hospicja i hospicja, ale to w dalszym ciagu nie uspraewiedliwia w najmniejszym stopniu komentowanego tekstu.
Ludziom chorym terminalnie nalezy zapewnic godnosc i opieke w ostatnich chwilach ich zycia!!!

Czy Autor artykulu kiedykolwiek towarzyszyl osobiscie komukolwiek choremu terminalnie na raka w ostatnich godzinach zycia? W domu, w szpitalu, w hospicjum?

Wstyd, wstyd, ale mnie chyba juz nic nie zdziwi w polskiej prasie i niestety ostatnio w Dzienniku. Zal tylko, ze tak szkodliwa wypowiedz ukazuje sie w kontekscie podobno glebokiej troski o morale polskiego spoleczenstwo - szkoda, ze nie w trosce o bezmyslnosc polskich dziennikarzy. Dobrymi intencjami pieklo jest wybrukowane - czasami warto przewidziec konsekwencje swoich tekstow.

odpowiedzi (0)

skomentuj

hospicjum

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kssen (gość), 08.01.10, 13:21:31

A jeszcze w uzupełnieniu. Ta smierć w domu to oczywiście jest coś czego nie należy człowiekowi odmawiać. Jestem lekarzem i namawiam rodziny, żeby przewlekle chorych, zwłaszcza bardzo starych pacjentów nie kierowali do szpitala. Nawet średnia opieka w domu jest znacznie lepsza niż najlepsze hospicjum [do Pana Piotra - ja zgadzam się z tym co Pan napisał, ale ten człowiek zawsze jednak jest w obcym otoczeniu] Tylko dla rodziny oznacza to olbrzymi wysiłek. Nie ma ruchu hospicjum domowego, a przynajmniej te ośrodki są zbyt rzadko rozmieszczone. I nie należy potępiać tej rodziny. Ona powinna otrzymac wsparcie - psychiczne i logistyczne. Boimy sie śmierci. Ja regularnie otrzymuje pytania "I co ja zrobię jak on/ona umrze?" W tym jest lęk nie tylko przed sama smiercią, ale i bezradność wobec sytuacji która większośc ludzi przerasta. Aha a ze średniowieczem to się Pan Redaktor strasznie pomylił - w miastach działały stowarzyszenia dobrej śmierci, których członkowie czuwali przy umierających, modlili się, rozmawiali o tym co będzie po śmierci i pomagali rodzinom - znacznie większym niż obecne. Niech Pan spróbuje się z tym tematem zapoznać.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 »

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.