Gazeta Krakowska » Magazyn » Czas braci Rasiów? (II)

Czas braci Rasiów? (II)

Data dodania: 2009-11-17 11:06:25 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-11-18 11:07:46

Gazeta Krakowska

Marek Bartosik

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Czas braci Rasiów? (II)

Ireneusz Raś konsekwentnie wspina się po szczeblach politycznej kariery (© Wojciech Matusik)

Żeby marzyć o zwycięstwie z Jackiem Majchrowskim, Platforma Obywatelska powinna już za kilka, najdalej kilkanaście tygodni ogłosić nazwisko swojego kandydata na prezydenta Krakowa.

O to kto nim zostanie, zakulisowa walka trwa od wielu miesięcy. Być może będzie nim Stanisław Kracik, ulokowany niedawno w gabinecie wojewody małopolskiego także po to, by łatwiej było mu zdobyć ten po drugiej stronie Rynku, w magistracie.

W tej sprawie jedno jest pewne: od lat swą wolę walki o prezydenturę manifestuje poseł PO Ireneusz Raś. Te ambicje bywają lekceważone, a za jego plecami nawet wyśmiewane. Ale Raś ma też atuty, które budzą respekt sceptyków. Jednym z nich jest starszy od posła o trzy lata brat Dariusz, od czterech lat osobisty sekretarz i najbliższy współpracownik kardynała Stanisława Dziwisza.

Przełomowe dla obecnej pozycji braci Rasiów okazało się lato 2005 r., a decydujące dwie odbyte przez nich wtedy rozmowy.
∨ Czytaj dalej
Dariusza - z arcybiskupem Stanisławem Dziwiszem, wkrótce po tym jak został on mianowany przez nowego papieża metropolitą krakowskim. Ireneusza - z Janem Rokitą, gdy ten układał krakowską listę kandydatów do Sejmu.

- Byłem wtedy pewien, że jeśli tylko dostanę jakiekolwiek miejsce na liście, to zdobędę mandat - opowiada Ireneusz Raś. Do dzisiaj uważa Rokitę za polityka niezwykle inteligentnego, który jednak nie potrafi, w odróżnieniu od Donalda Tuska, być liderem. W czerwcu 2005 r. Jan Rokita zaproponował Rasiowi 10. pozycję na krakowskiej liście Platformy.

Kandydat najpierw spokojnie zabrał rodzinę na zaplanowane wcześniej wakacje na Mazury, a po powrocie zaczął kampanię. Jej elementem był oplakatowany podobizną Ireneusza Rasia stolik, jaki zaczął pojawiać się na ulicach Nowej Huty. Przy nim Przemysław, najmłodszy z Rasiów, zbierał podpisy na listach poparcia kandydatury brata.

Ireneusz Raś był już wtedy politykiem po przejściach, a dokładniej po spektakularnym wyjściu. Z Prawa i Sprawiedliwości. Umiejętności pozyskiwania wyborców zaczął się uczyć jako 26-latek. Swoją przygodę z polityką zaczął w 1998 r. od startu w najbardziej lokalnych wyborach, czyli do rady swojej dzielnicy - nowohuckich Bieńczyc.

Wybory wygrał i od razu został przewodniczącym rady dzielnicy. Kiedy wielu innych narzekało na brak pieniędzy, on działał. Załatwiał remonty ulic, chodników, budował parkingi, przyłączał się do protestów przeciwko zamianie skweru na stację benzynową. Mógł dopisywać do swojego konta zasług zamontowane w ciemnych punktach dzielnicy latarnie, wybudowane boiska, zorganizowane koncerty.

- Doceniam go za to, co zrobił dla Nowej Huty. Dlatego przyznaliśmy mu w 2005 roku tytuł Nowohucianina Roku - mówi Jan Franczyk, redaktor naczelny nowohuckiego tygodnika "Głos" i krakowski radny PiS.

Tego typu osiągnięć obecnego posła nikt nie kwestionuje. Inaczej bywa z intencjami. Wielu gotowych jest uznać, że wszystko co Ireneusz Raś od lat robi, jest obliczone na efekt polityczny. Kiedyś ten lokalny, dziś - ogólnopolski. - To bzdura. On jest przede wszystkim społecznikiem. Zawsze taki był - protestuje młodszy o osiem lat brat posła Przemysław.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

kariera

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maria (gość), 15.01.12, 05:50:59

niech mierzy jest dobry

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość), 18.12.11, 04:25:11

daleko ras mierzy?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.