Gazeta Krakowska » Magazyn » Czas braci Rasiów?

Czas braci Rasiów?

Data dodania: 2009-11-16 12:12:36 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-11-18 11:09:33

Gazeta Krakowska

Marek Bartosik

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Czas braci Rasiów?

Ireneusz Raś (© Andrzej Banaś)

Jeden z braci zdobył właśnie pozycję lidera konserwatystów w parlamentarnym klubie PO, ale nie kryje, że przede wszystkim interesuje go odebranie Jackowi Majchrowskiemu prezydentury Krakowa.

Czy wesprze go w tym starszy brat Dariusz, osobisty sekretarz kardynała Dziwisza? Trzeci, najmniej znany z klanu, szuka sobie miejsca w biznesie. Ireneusz, Dariusz i Przemysław Rasiowie.

Wywodzą się z Proszowic
To ciągle największy blok w całej dzielnicy. 10 pięter i 15 klatek schodowych na os. Kościuszkowskim. Tam w 1973 roku do niedużego M3 wprowadzili się państwo Rasiowie z dwoma synami: starszym Darkiem i Irkiem urodzonym w 1972 r. Właściwie mogli dostać mieszkanie większe, ale uznali, że trzypokojowe im wystarczy.
- Nowa Huta w całości mnie ukształtowała, a sąsiedzi wysłali do polityki - mówi poseł Ireneusz Raś
Wątpliwości nabrali, gdy w 1980 r.
∨ Czytaj dalej
ze Szpitala Żeromskiego matka wróciła z trzecim synem, Przemkiem. Czasami spotykają się pod tym adresem przy niedzielnym rosole. Poseł Raś nadal jest w tym mieszkaniu zameldowany, choć mieszka już w swoim domu pod Krakowem.

- Nowa Huta w całości mnie ukształtowała, a sąsiedzi wysłali mnie do polityki, bo chcieli, by ktoś wreszcie zajął się dziurami w ulicach na naszym osiedlu - mówi z przekonaniem. Starsi z Rasiów jako miejsce urodzenia mają wpisane Proszowice. Przyszli na świat w tamtejszym szpitalu, rejonowym wówczas także dla gminy Pałecznica, skąd pochodzili ich rodzice. Jeden z dziadków braci miał tam solidne gospodarstwo. Hodował świnie, tytoń i obowiązkowo utrzymywał konia.

Ojciec braci jeździł do pracy w Nowej Hucie. Pracował w firmie, która zajmowała się budową i remontami pieców przemysłowych. Gdy matka wychowywała chłopaków, ojciec dorabiał na budowach m.in. w Hucie Katowice. Był też na kontraktach w Iraku, Szwecji, Niemczech Zachodnich.

Sportowe sympatie
Ireneusz Raś pamięta, jak uwielbiał budować na trawniku przed blokiem fortece ze śniegu i "strzelać" do kolegów twardymi białymi kulami. Albo te chwile głęboko po zimowym zmroku, gdy wracał do domu zgoniony jak pies po kilku godzinach walki hokejowym kijem o krążek.

Dzieciństwo Dariusza było podobne, lubił czytać książki science fiction. Z czasem zaczęło go ciągnąć w stronę Krakowa, a zwłaszcza na Wawel, do katedry i na zamek. Tam często zabierał na spacery Przemka. Ten był jeszcze dzieciakiem, kiedy bracia już wyruszyli w świat. Mieszkał w jednym pokoju z Irkiem.

Darkowi, jako najstarszemu, należał się osobny pokój. Irek tańczył w zespole regionalnym, grał w piłkę w Podgórzu, Hutniku, Grębałowiance. - Niestety, nigdy w Cracovii - mówi z wyraźnym żalem. Pamięta, że jako 9-latka ojciec zabierał go z Darkiem na mecze piłkarskie, w tym Cracovii. Kibicowanie temu klubowi odziedziczyli po ojcu.

Irek trzymał się starszego brata i grupki jego kolegów. Przemycali go do kina "Świt" na filmy dozwolone od lat 12. Tak zobaczył "Wejście smoka" z Bruce'em Lee. Pamięta wspólną z nimi wyprawę na koncert grupy TSA.

- Byłem dzieckiem ruchliwym, zbierałem uwagi w dziennikach, a Darek zawsze był bardziej ułożony - wspomina poseł. Kościół był dla nich, odkąd pamięta, ważnym miejscem. Bardzo długo służyli do mszy. Ireneusz już jako poseł był lektorem w parafialnym kościele pw. św. Brata Alberta. Do ruchu "Światło - Życie" najstarszy z braci Rasiów zapisał się w szóstej klasie, a Irek w piątej, podobnie jak większość jego klasy w podstawówce. Oazy otwierały przed nimi świat.

Wyjeżdżali na wycieczki, niby niedalekie, ale jakoś egzotyczne. Ireneusz pamięta do dzisiaj smak bułki zjedzonej w refektarzu klasztoru w Czernej pod Krzeszowicami. I widać było bardzo wyraźnie, że Darkowi coraz bardziej podoba się liturgia. Niemal identyczną drogą religijną po latach szedł też Przemek.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

lubie to

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maria. (gość), 15.01.12, 05:48:42

to kapitalna i fajna rodzina

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.