Właśnie ukazała się wasza nowa płyta "Aurum". Czy jest rewolucyjna?
Trzeba wytyczać nowe drogi, ale trzeba też nimi podążać. W "Aurum" poszliśmy po najlepszych szlakach, wytyczonych przez nasz zespół. Chcieliśmy stworzyć piękno słów i dźwięków. I to nam się udało. Nie chcieliśmy jednak specjalnie eksperymentować, więc rewolucji nie ma. Choć są pewne zmiany.
Jak długo pracowaliście nad tą płytą?
Właściwie trzy lata, z przerwą na moje macierzyństwo. Pierwotnie napisane utwory były wielokrotnie zmieniane i poprawiane.
Ty piszesz teksty do piosenek Closterkeller i to one właśnie tak poruszają fanów zespołu. Czy któryś z utworów znajdujących się na płycie "Aurum" jest Ci najbliższy?
"Dwie połowy".
To jest najbardziej mój utwór, jedyny w całości skomponowany przeze mnie. Tekst tej piosenki opowiada po prostu o mnie. Poza tym utwór ten jest najbardziej gotycki, reszta płyty jest dosyć eklektyczna, bogata w rozmaite style, brzmienia i nastroje.
Jesteście właśnie w trakcie trasy zatytułowanej "Abracadabra Aurum Tour". Jakie wrażenia?
Z każdym koncertem rozgrzewamy się coraz bardziej. Na scenie występuję w mojej pięknej sukni ślubnej, za którą zostałam niegdyś odsądzona od czci i wiary. Bo jak to brać ślub w czarnej sukni? Z tym że suknia wcale nie była czarna, tylko złota. Czarny miałam jedynie welon i skrzydła.