Gazeta Krakowska » Gudzowaty: Umowa na dostawy gazu z Rosji to nowa Targowica

Gudzowaty: Umowa na dostawy gazu z Rosji to nowa Targowica

Data dodania: 2009-10-28 08:32:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-10-29 09:18:58

Polska

rozmawia Agaton Koziński

6KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Gudzowaty: Umowa na dostawy gazu z Rosji to nowa Targowica

Aleksander Gudzowaty (© Bartek Syta/POLSKA)

- Moskwa konsekwentnie uzależnia Polskę od siebie. Kwestią czasu jest, kiedy pozbawią nas udziałów w EuRoPol Gazie. Plany dywersyfikacji dostaw gazu to medialne zagrywki, nasi politycy tylko udają idiotów - mówi Aleksander Gudzowaty, dyrektor firmy Bartimpex, która zajmuje się pośrednictwem w sprzedaży gazu, w rozmowie z "Polską"

Dziś Polska ma wreszcie podpisać umowę gazową z Rosją.
Służy ona tylko i wyłącznie wykluczeniu firmy Gas Trading. To konsekwencja polityki uzależniania Polski od Rosji, którą od dawna prowadzą nasi politycy.

Dlaczego to robią?
Z tego samego powodu, dla którego w XVIII w. możnowładcy podpisali Targowicę. Nie robimy nic, by zdywersyfikować źródła dostaw.

Dziś mają się wreszcie zakończyć polsko-rosyjskie negocjacji w sprawie dostaw gazu. Czy Polska zyska dzięki temu bezpieczeństwo energetyczne?
Nic nie wiem o tym, by miało dojść do finalizacji jakichś rozmów o gazie między przedsiębiorstwami - a przecież to one zajmują się obrotem gazem, a nie politycy.
∨ Czytaj dalej
Wiem jedynie, że mają się zakończyć negocjacje między rządami Polski i Rosji. Dla mnie ta sprawa jest skandaliczna!

Dlaczego?

Ta umowa, która ma być dziś podpisana, służy tylko i wyłącznie temu, by wykluczyć firmę Gas-Trading z pośrednictwa w dostawach gazu. To konsekwentnie realizowana koncepcja uzależniania Polski od Rosji. Jesteśmy dopiero na początku tego procesu. Jestem przekonany, że po tym pierwszym kroku nastąpią kolejne.

Ale problem polega na tym, że gazu rosyjskiego potrzebujemy, gdyż nie mamy alternatywnych źródeł. Jak więc można było tę bombę gazową rozbroić w negocjacjach?

Zażądać od Rosjan kupieckiego zachowania. Przecież przez Polskę przechodzi gazociąg rosyjski. Gdybyśmy więc którejś zimy zaczęli marznąć, to po prostu byśmy się do tego gazociągu podłączyli - w końcu to nasze ziemie. Mając taki argument po swojej stronie, nie musieliśmy ulegać szantażowi gazowemu. My jednak chcieliśmy się zachować przyzwoicie. Dobrze, ale ta przyzwoitość nie może się okazać naszą słabością, którą Rosjanie bezwzględnie wykorzystują.

Jak bardzo są w stanie wykorzystać własną przewagę?
Na razie próbują usunąć Gas-Trading. Teoretycznie w spółce EuRoPol Gaz, operatorze gazociągu Jamał - Europa, po 50 proc. udziałów mają mieć Polskie Górnictwo Naftowe i Gazowe oraz rosyjski Gazprom. Jednak jestem przekonany, że niedługo Rosja przejmie pełną kontrolę nad tą spółką. To absolutnie nieuchronne.

Jakich sposobów będą używać, by osiągnąć swe cele?
Na początku negocjacji obiecywali Polsce złote góry, jakie mieliśmy dostać za możliwość tranzytu rosyjskiego gazu na Zachód przez nasze terytorium. A ostatecznie stanęło na tym, że EuRoPol Gaz będzie spółką non profit. Czyli oni będą zarabiać pieniądze na sprzedaży gazu do Niemiec i innych krajów, a my nic z tego nie będziemy mieli. Rosjanie takie warunki wymusili groźbą niedostarczenia gazu do Polski. To sytuacja bez precedensu w historii gospodarczej. Ale nasi niedołężni politycy nie umieli temu zaradzić. Moskwa to widzi, więc na pewno będzie chciała iść jeszcze dalej.

Jak wygląda ten rosyjski styl negocjacji?
Negocjują jednocześnie na wszystkich frontach. Zawodowi specjaliści rozmawiają z naszymi ekspertami, ambasadorzy pytają ambasadorów, politycy uzgadniają stanowiska z politykami, a ich premier naciska naszego premiera. Taka ofensywa jest bardzo specyficzna, prowadzi do chaosu i trzeba umieć się w tym odnaleźć. My jednak sobie z tym nie radzimy. Oddzielna sprawa, czy rzeczywiście chcieliśmy sobie z tym poradzić.

Mówi Pan, że nasi politycy nieudolnie negocjują z Rosją. Kogo konkretnie ma Pan na myśli?
Niedawno spotkali się wicepremier Waldemar Pawlak i rosyjski minister energetyki Siergiej Szmatko. To oni domykali te negocjacje

Pan od dawna głosi tezę, że sposobem na niezależność energetyczną Polski jest rurociąg Bernau - Szczecin. To czemu on nie powstał?
Bo kolejne rządy się nie zgadzały na jego budowę. Za każdym razem padała rekomendacja: to nie służy interesowi Polski - rzekomo dlatego, że miał w nim płynąć rosyjski gaz. Kolejni premierzy powtarzali to jak mantrę. A to przecież nieprawda. Właśnie takie działania rządów były wbrew naszemu interesowi.
1 2 »
Tagi:

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Jak Pana nie lubie...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NicoOne (gość), 29.04.10, 17:50:18

tak z Panem niestety muszę się zgodzić. Ma pan Rację. Tylko co z tego wynika? Nic!!! Jak długo liberalni politycy będą u władzy tak Polska będzie pariasem sąsiadów. Niestety.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Lapaj zlodzieja....

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

myslacy (gość), 30.10.09, 01:17:36

Gudzowaty jakos zapomnial o swoim udziale razem z prezesami PGNiG doprowadzenia do podpisania POROZUMIENIA, ktore rozpoczelo caly ten rozpizdziel! Ale wowczas byla realizowana koncepcja, ze skok na rure robi nomenklatura SLD i torcik bedzie ona tylko zarla - Gudzowaty wykolegowal kolesi, potem kolesie zostali wykolegowani z rzadu a jak wrocili to gudzek juz byl hardy (tasmy!) i tak to sie toczy w stalej bandzie zlodziei i zdrajcow a traci Polska i narod.... Kiedy w koncu wszystkich pogonimy i wyprostujemy nasze sprawy? Czas najwyzszy nie sluchac jak wzajemnie sie oskarzaja ale CALA TA BANDE POD TRYBUNAL STANU!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

guzowaty

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kasza (gość), 29.10.09, 06:29:50

"Zażądać od Rosjan kupieckiego zachowania. Przecież przez Polskę przechodzi gazociąg rosyjski. Gdybyśmy więc którejś zimy zaczęli marznąć, to po prostu byśmy się do tego gazociągu podłączyli - w końcu to nasze ziemie. Mając taki argument po swojej stronie, nie musieliśmy ulegać szantażowi gazowemu."
To cytat z wywiadu p. Guzowatego.Widać, że Guzowaty w czasie konfliktu gazowego z Ukrainą był na Seszelach.Rurociąg jest wprawdzie nasz, ale bez ROSYJSKIEGO gazu to tylko kupa złomu.
Stąd jeszcze jeden krótki wniosek i odpowiedź na pytanie :Po co NORDSTREAM.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Krzysztof

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Widukind (gość), 28.10.09, 16:37:59

nie miej złudzeń - wszędzie jest tak samo - to pewna wiadomość . A Gudzowaty piszczy bo sianko za nic weźmie ktoś inny . i tyle.

odpowiedzi (0)

skomentuj

uzaleznieni

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

krzysztof (gość), 28.10.09, 14:05:46

Dlaczego pan Guzowaty nie naglasnia tych praktyk rzadu skoro to wszystko jest prawda ? Srodki na to posiada! Wszyscy pracuja tylko dla siebie, narod jest potrzebny tylko jak politycy i mozni zaczynaja sie bac !
Ja osobiscie spadam z tego zlodziejskiego grajdola !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Gudzowaty

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nn (gość), 28.10.09, 12:55:08

Jeden pośrednik mniej, to mniejsze koszty, a że go to boli, że straci kurę znoszącą złote jajka to już jego problem.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.