Data dodania: 2009-09-22 22:21:16 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-14 13:08:13
Z prof. Januszem Czapińskim, psychologiem społecznym, autorem raportu "Przemoc i inne problemy w polskiej szkole w oczach rodziców 2009", rozmawia Mira Suchodolska.
dziadek (gość), 03.10.10, 05:55:47
Obecna młodzież w stosunku do młodzieży z lat np. 70, jest nie douczona, z bardzo niskim ilorazem inteligencji. Jak w latach 70 na 100% ośmioklasistów po szkole podstawowej to 0d 10% do 20% uczni kończących podstawówkę było grupą zagrożoną kryminałem. Obecnie 50% co drugi uczeń staje się kryminalistą i kończy swą edukację a jeśli zaczyna to edukacja przeważnie kończy się na drugiej klasie szkoły ponad podstawowej/gimnazjalnej. A ci co kończą taką szkołę mają zero wiedzy z historii współczesnej na temat własnego kraju. Mało tego są nie przygotowani do życia codziennego, zwłaszcza w relacjach pracodawca a pracobiorca, i nie tylko a okazuje się że jeśli chce dochodzić swych praw w sądzie to wtedy widzi jaka to droga przez mękę i to bez gwarancji na sprawiedliwość.
odpowiedzi (0)
skomentujBelfer (gość), 23.09.09, 21:30:24
Akurat za jego czasów szkola uczyla wspólpracy, ale urzędasy wszystkow zabily!Gdzie jest harcerstwo, szkolne wspólzawodnictwa sportowe(drużynowe!) pomiędzy klasami, prawdziwa turystyka i krajoznawstwo???Teraz trzeba by zacząć zmiany od góry i na pewno nie tak jak chce Czapiński!!!
Szkoda że pytają tylko takich jak on "znawców teoretyków" od siedmiu boleści, a nie praktyków-nauczycieli:-(
odpowiedzi (0)
skomentujZibi Kit (gość), 23.09.09, 08:11:28
J. Czapiński rocznik 1951, do szkoły podstawowej chodził w latach 1958-66. Toż wtedy dawano w łapę linijką? I pewnie to spowodowało że dzisiaj jest profesorem, a nie menelem. Bo gdyby mógł skopać nauczyciela, ewentualnie opluć nauczycielkę to w końcu czując się bezkarny, robiłby gorsze rzeczy. A tak dostał linijką po łapie, poklęczał trochę w kącie i nauczył się tabliczki mnożenia. Niestety dzisiaj pan J. Czapiński a także inni obrońcy młodzieży, próbują wynaleźć nowe sposoby wychowania... Idiotyczna obrona prezentowana przez tych pseudo-humanistów, doprowadza młodzież najwyżej do kryminału. Suka jak chce skarcić młode kąsa, nie bawi się w dyplomację. Nauczyciel nie ma żadnej możliwości skarcenia ucznia. Bo ten może przecież mieć ADHD, dysleksję i inne schorzenia. A do tego w jego obronie staną wszystkie media i wielu pseudo-naukowców.
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Czy przed Euro 2012 należy usunąć bezdomnych z dworców?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.