Menu Region

Kraków: zapadł wyrok w procesie ws. "obozów pracy" we...

Kraków: zapadł wyrok w procesie ws. "obozów pracy" we Włoszech

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

6Komentarzy Prześlij Drukuj
Na karę 8 lat pozbawienia wolności i 15 tys. zł grzywny skazał w środę krakowski sąd okręgowy Łukasza Z. - głównego oskarżonego w procesie tzw. obozów pracy we Włoszech.
Czytaj także: Łowcy niewolników we wrześniu usłyszą wyroki

Sąd uznał go za winnego zorganizowania i kierowania grupą przestępczą, zajmującą się oszustwami i handlem ludźmi. Osoby chętne do pracy we Włoszech były wprowadzane w błąd co do warunków pracy i płacy; werbowano je poprzez ogłoszenia, transportowano i przekazywano do dalszego przetrzymywania w warunkach urągających ludzkiej godności w celu przymuszania do pracy i osiągania z tego korzyści.


Współoskarżona o kierowanie grupą Justyna Z. skazana została na 7 lat więzienia i 12,5 tys. zł grzywny, a oskarżona Joanna M. - która usłyszała podobne zarzuty - na karę sześciu i pół roku pozbawienia wolności i 5 tys. zł grzywny.

Według sądu Łukasz Z., Justyna Z. i Joanna M. współpracowali z osobami skazanymi już wcześniej w tej sprawie we Włoszech.

Sąd uznał, że oprócz tej trójki jeszcze sześcioro innych oskarżonych działało w zorganizowanej grupie przestępczej uprawiającej handel ludźmi. Zostali oni skazani na kary od 5 i pół do 4 lat pozbawienia wolności i grzywny.

Przed sądem odpowiadało 22 oskarżonych, dwóch zostało uniewinnionych. Od niektórych zarzutów sąd uniewinnił także innych - sześcioro zostało uniewinnionych od zarzutu działania w zorganizowanej grupie przestępczej; oni razem z pozostałymi zostali skazani za oszustwa, czyli doprowadzenie pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem pod pozorem załatwienia im pracy we Włoszech. Wymierzono im kary od 2 lat pozbawienia wolności do 10 miesięcy w zawieszeniu na trzy lata.

Na ogłoszenie wyroku stawił się tylko jeden oskarżony, ale nie wysłuchał kary, ponieważ chciał zdążyć na autobus.

Wyrok w tej sprawie liczył 375 stron. Sąd odczytywał go ponad 10 godzin. Na czwartek zapowiedział ustne uzasadnienie wyroku.

Sprawa tzw. obozów pracy wyszła na jaw po uwolnieniu w lipcu 2006 roku w regionie Apulia na południu Włoch 119 Polaków, przetrzymywanych w prymitywnych warunkach i pracujących na plantacjach za minimalne stawki.

Włoscy karabinierzy przeprowadzili akcję w okolicach Bari i Foggii, a polscy policjanci na terenie województw: podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego i lubelskiego. Operację pod kryptonimem "Ziemia Obiecana" koordynowała specjalna komórka "ROS" - karabinierów w Rzymie oraz centralny zespół do walki z handlem ludźmi w Komendzie Głównej Policji w Warszawie. W wymianie informacji pomagały Europol i Interpol.

Część organizatorów "obozów pracy" odpowiadała przed sądem włoskim. W marcu 2009 r. sąd apelacyjny w Bari utrzymał w mocy wydane w lutym 2008 roku wyroki dla 17 osób, w większości Polaków, w wymiarze od czterech do 10 lat więzienia. Wszyscy oskarżeni zostali skazani za zmuszanie polskich obywateli do niewolniczej pracy w Apulii i znęcanie się nad nimi. Włoski sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku podał, że Polacy byli traktowani "jak niewolnicy w starożytnym Rzymie". Sąd apelacyjny w Bari utrzymał także wyroki wobec Algierczyka i Ukraińca, również oskarżonych o znęcanie się nad polskimi robotnikami sezonowymi.

Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+


Reklama
6

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Prędkość wymiaru sprawiedliwości

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gorgona (gość)  •

Taa, zdążyli już o tym książkę napisać, Saksy po polsku. Ciekawe, czy to oni, czy samo zjawisko miało szerszy przebieg?

odpowiedzi (0)

skomentuj

co to obuz

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pracownik (gość)  •

Kiedy możemy mówić ze praca jak wobozie pracy (kierowniczka robi mobing) a zrobionej pracy ogrom za marne pieniądze wiedząc że szef z organów kontroli się śmieje jawnie jak sie nie podoba to wynocha

odpowiedzi (0)

skomentuj

Gazeta

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krakowska (gość)  •

Pozdrawiam dziennikarzy G.Krakowskiej bo oni opisują prawdę o bezprawiu-chce skomentować ten artykół (w polsce bogaty niestety ma wszystkich pod sobą) więc pracownik jak niewolnik -jest przegrany jak podskoczy to go jeszcze ukarją(pracodawcy mają radców prawnych) pracownik strach

skomentuj

Gazeta

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polak (gość)  •

Prawda jest jeszcze gorsza u nas taka niewolnicza praca to norma polska biało-czerwoni

odpowiedzi (0)

skomentuj

polski

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nowy targ (gość)  •

w naszych sieciach handlowych jest podobnie marne zarobki a pracy ogrom.Przykład z N.targu tomasz Ż słynny kontrowersyjny biznesmen z ulicy ,,Składowej" w nowym targu -praca w markecie 26dni w miesiącu (a zarobki 1100zł brutto) ludzie się godzą bo innej pracy brak w regionie(teraz wozi ludzi do Sącza(Galeria- 3korony )praca po 15godzin co dzień aaa ludzie sie wbijają w n.targu na sklep.To potem można startować do kupna -Kolejki na Kasprowy Wierch -ale tu organy kontrolne ma pod kontrolą co widać po licznych artykółach mówiących jasno o popełnionych przest...Tak to polska takie biznesowe prwo ob.pracy...

skomentuj

polska

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

prawda (gość)  •

Prawda

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama