PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Kracik: wierzę w wygraną w wyborach

Kracik: wierzę w wygraną w wyborach

Stanisław Kracik, wojewoda małopolski i kandydat na prezydenta miasta (© michał okła)

Gazeta Krakowska Małgorzata Nitek

2010-06-27 22:06:14, aktualizacja: 2010-06-28 11:34:13

- W porównaniu z innymi urzędującymi prezydentami dużych miast wynik Jacka Majchrowskiego jest jednym z niższych w kraju. To oznacza, że krakowianie nie oceniają dobrze jego rządów. Mimo, że są prowadzone remonty ulic, Kraków rozwija się wolniej niż tego oczekują mieszkańcy. - powiedział w rozmowie z "Gazetą Krakowską" Stanisław Kracik, wojewoda małopolski i kandydat PO na prezydenta Krakowa

Rozmawiał pan już z posłem Gowinem?
Spotkaliśmy się wczoraj, rozmawialiśmy półtorej godziny.

I...?
To była rozmowa starych przyjaciół, którzy nie musieli sobie niczego wyjaśniać, bo nic nie było do wyjaśnienia.

Czyli można powiedzieć, że po ochłodzeniu stosunków, nadeszło ocieplenie.
Przez ostatnie miesiące nasze relacje nie były ani chłodne, ani ciepłe. Były po prostu rzadsze.

Dlaczego nie odpowiedział pan od razu na ofertę pomocy w kampanii złożoną przez posła Gowina?
Przez ostatnie miesiące nie miałem czasu na kampanię. Wypełniałem zadania wojewody - byłem pochłonięty pogrzebami

ofiar katastrofy smoleńskiej, walką z powodzią. Ale oczywiście chętnie skorzystam z pomocy posła Gowina, jak i innych osób gotowych mnie wesprzeć.

Czuje się pan osamotniony w Platformie?
A z jakiego powodu miałbym się tak czuć?

Róża Thun i Andrzej Wyrobiec, którzy forsowali pana kandydaturę w wyborach prezydenckich zostali odsunięci od władzy w PO. A w nowych władzach nie brakuje pana przeciwników.
Cóż, widocznie Róży Thun i Andrzejowi Wyrobcowi nie udało się przekonać do siebie większości. Mam dystans do tego, co wydarzyło się podczas wewnątrzpartyjnych wyborów w Krakowie. Moją rolą jest przyjąć do wiadomości wynik głosowania, uszanować go i współpracować.

Działacze PO nie są jednak zbyt zadowoleni z tej współpracy. Narzekają, że unika pan kontaktów z nowymi władzami, że zwlekał pan z gratulacjami.
Mam dowód w postaci SMS-a, że gratulacje zostały wysłane chyba w godzinę po wyborze Łukasza Gibały na przewodniczącego krakowskiej PO. Nie narzucałem się ze spotkaniem, bo rozumiałem, że skoro do nowego zarządu weszli przedstawiciele dwóch konkurujących grup, to muszą mieć czas, by się dotrzeć, poukładać.
strona: 1 z 5 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (5)

Sonda

Którego jeszcze z polityków lewicy widziałbyś w szeregach pracowników Kancelarii Prezydenta?

Reklama

Gazeta Krakowska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy